Tag Archives: Paulos Petrosigos

Adam Dura – zbrodniarz czy ofiara? cz.3

W trzeciej, póki co ostatniej części mojej analizy chciałbym się przyjrzeć możliwym celowym fałszerstwom, które mogły być przyczyną dla takiej a nie innej oceny Dury przez historyków.

Głównym elementem, który chciałbym wziąć na celownik jest wspomniany w historii autorstwa M. Victorjosigosa i P. Paulosigosa fragment o planach eksterminacji.

W planach rządowych Adama Dury znaleziono nawet zapiski o planowanym całkowitym wybiciu nie–Surmeńczyków.

To ten fragment jest dla krytyków Dury głównym argumentem na „zbrodniczość” jego reżimu. Nigdzie jednak nie zostało sprecyzowane, czyje były to zapiski, czy miały charakter oficjalny i kto i kiedy je odkrył. Brak tak podstawowych informacji może wskazywać na to, że mamy do czynienia jedynie z marną propagandą.

Jaka byłoby najbardziej prawdopodobna odpowiedź na te pytania? Logika podpowiada, że dokumenty zapewne zostały odkryte po upadku Ciżby, zapewne w stolicy w Menii. Wówczas „odkrywcami” byłby albo tymczasowe władze okupantów (jeżeli do odkrycia doszłoby tuż po wojnie), albo władze socjalistyczne (gdyby odkrycie poczyniono np. po zajęciu Thea Palati i zamordowaniu syna Adama Dury, Borysa).

Dlaczego powinno budzić to nasze słuszne podejrzenia? Bo obie te siły, zarówno okupanci, jak i socjalistyczny rząd Danilosigosa miały swój interes w jak najdalszym oczernieniu postaci Dury. Stąd wyolbrzymienie „zbrodni” Ciżby (które można złożyć na karby okresu wojennego i które nie odbiegały od podobnych zdarzeń w innych krajach) i symboliczna przemiana Dury w krwiożerczego potwora.

Czy zatem należy wierzyć w doniesienia o niesprecyzowanych dokumentach, planach? Na ile wiarygodne jest to, że takie dokumenty powstały (a wiadomo, że zazwyczaj nie spisuje się planów zbrodni, albo robi się to w możliwie oględny sposób), a następnie nie zostały zniszczone, nawet w sytuacji gdy porażka Ciżby była nieunikniona? Za wiele białych plam  w tej historii połączonych ze zbyt wieloma „szczęśliwymi zbiegami okoliczności” aby pokładać wiarę „na słowo”.

Warto też wskazać na znaczący fakt interesu, jaki władze powojenne (i okupacyjne i socjalistyczne) miały w wyolbrzymianiu rzekomych zbrodni. Po pierwsze, miało to zniechęcać do oporu, do przywiązania do dawnego kraju i ustroju. Było to szczególnie ważne dla okupantów, ale i dla dążących do zniszczenia wszelkiej tradycji socjalistów.

Była to także zasłona dymna, odwracająca uwagę od tego, co realizowały wspomniane wyżej rządy – a co miało również charakter krwawych represji. Los Borysa Dury i tej części rodziny, która nie zdołała uciec za granicę jest tu jasnym przykładem czystek, których dokonywano. Prześladowania  W Surmeńskiej Republice Socjalistycznej ważną rolę pełnił także Tymon Nemanj, zabójca Dury.

Zdecydowanie nie były to kraje o „czystych rękach” – i niewątpliwie starały się to zatrzeć, wyolbrzymiając rozgłaszane „zbrodnie” – czy to „popełnione”, czy te „zaplanowane” (bo w popełnienie ich nikt by nie uwierzył) władzy Dury. Jak mówi klasyk – kto kontroluje przeszłość, może kontrolować teraźniejszość i przyszłość. Ponieważ jednak kontroli daleko było do totalności – co tłumaczy wychodzące teraz na jaw w relacjach obywateli liczne pozytywne przekazy na temat Dury, z konieczności pochodzące z nieoficjalnych, rodzinnych źródeł, a nie ze zmanipulowanej nauki historycznej w szkołach i na uczelniach.

Nikt nie mówi, że władza Dury była sielanką, a on sam – aniołem bez win. Jednak jak starałem się wskazać w swoich trzech artykułach, zarówno okoliczności historyczne, jak i nieścisłości w przekazach wskazujące na manipulacje dają podstawę, aby twierdzić, że jego jednoznaczna i całościowa krytyka była oparta na niepewnych przesłankach. Istnieje szansa, że Dura był postacią typową dla swojego okresu – autokratycznym przywódcą, militarystą i nacjonalistą – ale nie, jak się zwykło przedstawiać, psychopatycznym zbrodniarzem, opętanym rasizmem i ideologią podżegaczem wojennym.

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Surmenia

βηιεστε – Wieści 1/2016

Postanowiłem uruchomić, a właściwie przywrócić do działania krótki serwis informacyjny dot. wydarzeń w Surmenii. W pierwszej wiadomości obejmę większy rozdział czasowy, do początku roku, potem postaram się to pisać co tydzień.


Skitjos powraca i znika?

Ósmego stycznia na forum Surmenii po wygaśnięciu tymczasowego aresztowania pojawił się były Archont Skitjos. W kilku emocjonalnych wypowiedział oskarżył prawicę o zamach stanu i fałszowanie dowodów. Jego wypowiedzi znikły niedługo potem – sprawca nie przyznał się. Sam Skitjos skarżył się potem na łamach swojego, że został ponownie zablokowany. Skargi z tego tytułu nie zostały  jednak złożone do Efetii czy Geruzji.

Ciekawostką jest fakt, że jego wypowiedź (i powołanie się na autorytety Surmeńskie – Kaharona, Paulosa Petrosigosa i Timoteosa Stefanosigosa) sprowokowała wspomnianego, a dawno nieobecnego w Surmenii Timoteosa Stefanosigosa do krytyki. Dodajmy, że Timoteos Stefanosigos, ex-archont Demokracji jest uważany w Surmenii za wirtualnie zmarłego, choć tajemnicą poliszynela jest to, że zamieszkuje odległy Wandystan.

W dniu dzisiejszym geronta Petros Domestosigos skazał Zenovjosa Skitjosa na 6 miesięcy więzenia – najcięższą, z wyłączeniem wydalenia z państwa, karę dostępną w Surmenii.


Spór o Ciprofloksję

Nie gaśnie przeciągający się spór między Aspazją Tsipras a Orjonem Domestosigosem, zainicjowany przemianowaniem na stronie głównej linku do „Autonomosu Ciprofloksji” na „Autonomos Kiprii”. Kipria jest dawną surmeńską wersją nazwy tego regionu, która jednak wg. dostojnej Tsipras jest formą obraźliwą. Orjon Domestosigos powołuje się na Statut Organiczny Ciprofloksji, uchwalony przez Eklezję, który stanowi, że nazwy te można stosować zamiennie. Dostojna Tsipras z kolei twierdzi, że statut został uchwalony bez konsultacji i wbrew woli strony Ciprofloksjańskiej. Do dnia dzisiejszego nie dokonane zostały jednak zmiany w statucie, choć Ciprofloksja może je wprowadzić z własnej inicjatywy.

M.in. ta kłótnia doprowadziła do działań o charakterze separatystycznym. Drugi z ciprofloksjańskich obywateli Surmenii, Wojciech Bombina, ogłosił niepodległość Księstwa Saginaty, jednej z dwóch części tworzących Ciprofloksję. Do Geruzji wpłynął wniosek o postępowanie sądowe w tej sprawie. Po oświadczeniu dostojnego Wojciecha Bombiny, który m.in. zrzekł się obywatelstwa Surmenii, geronta Petros Domestosigos zamknął postępowanie. Nadal czekamy na wyrok.


Kukria znowu w Surmenii

Pod sam koniec ubiegłego roku Wiec ratyfikował traktat o włączeniu Kukrii w skład Surmenii. Kukria, po krótkim okresie niepodległości i upadku zainteresowania wróciła w granice Surmenii – choć wcześniejszy status miał charakter mandatu międzynarodowego nad ziemiami niczyimi.

Sam proces legislacyjny wzbudził kontrowersje, ponieważ, jak poniewczasie zauważono, Wiec nie ma jednak kompetencji do uchwalania ustaw czy ratyfikowania traktatów – nawet w okresie, gdy Eklezja jest rozwiązana. Mimo to geronta Aspazja Tsipras orzekła, że choć proces legislacyjny okazał się być niepełny, traktat został uznany za ważny – ze względu na ochronę interesu publicznego i osób zaangażowanych (m.in dostojnego Hadiego Hoży, który został obywatelem na mocy traktatu).

Kukria stała się autonomosem. Na jego czele stoi Hadi Hoża jako autonomarcha. Powstał już projekt nowych symboli kukryjskich.


Prawica u władzy

Po kolejnych rozdrobnionych parlamentach i unieważnionych wyborach, a także kontrowersjach wokół zmiany ordynacji wyborczej przez Wiec (sprawę Geruzja rozpatrywano łącznie ze sprawą traktatu z Kukrią, patrz wyżej, wyrok był wspólny), Surmenia na początku 2016 roku wybrała nową Eklezję.

Została ona zdominowana przez prawicę – mandaty uzyskali Mihailos Laskaris z Przymierza Chrześcijańskiego (42 mandaty), oraz Orjon Domestosigos (25 mandatów) i Demetria Limani (33 mandaty) z Republikanów.

Lewica w postaci Partii RESET i innych nie wzięła udziału w wyborach.


 

 

Dodaj komentarz

Filed under βηιεστε - Wieści

Wieści XX – wybory Archonta i zamieszanie pogrzebowe

Wybory Archonta

Po niedawnej nagłej śmierci Archonta, zadecydowano o przyśpieszonym przeprowadzeniu wyborów. Pełniący obowiązki Archonta, dotychczasowy Tesmoteta Dyplomacji, Aleksandros Patrikjosigos, zarządził je na 19-20 września. Wcześniej, od wczoraj do 16 września trwać będzie czas na zgłaszanie kandydatur. Ostatecznie nowego Archonta poznamy najprawdopodobniej 21 września.

Wiele osób zastanawia się, kto zostanie następnym Archontem. Najprawdopodobniejszym kandydatem jest właśnie Alexandros Patrikjosigos – który był jedynym konkurentem Paulosa Petrosigosa podczas pierwszych wyborów. Jak dotąd jako jedyny zgłosił swoją kandydaturę. Jest też raczej jedynym ze „starszych” Surmeńczyków, który to zrobi – Timoteos Stefanosigos, potencjalny konktrakandydat z racji pełnienia funkcji Sekretarza Generalnego OPM nie może wystartować. Startu odmówił także syn poprzedniego Archonta – Victorjos Paulosigos, przywódca surmeńskich monarchistów. Pozostali „starsi” – Aleksandros apo Wu, jak i Chartyna Papandreu czy Sylvana Koppa – są raczej mało aktywni.

Jakie są alternatywy? Niewielkie. Z pozostałych obywateli najprawdopodobniejszym możliwym kontrkandydatem jest Havelock Jaskoviakus, jeden niewielu z aktywnych politycznie „nowych” Surmeńczyków. Mało prawdopodobne, żeby swoją kandydaturę wysunęła mniejszość hasselandzka, choć z drugiej strony jej poparcie może mieć kluczowe znaczenie dla wyboru. Być może monarchiści, po odmowie kandydowania przez Victorjosa Paulosigosa, zdecydują się na inną kandydaturę? Nie byłoby zaskoczeniem, gdyby na taki pomysł wpadł Konstantinos de Hellas, ostatnio zaskakujący opinię publiczną swoimi kontrowersyjnymi propozycjami.

Jeżeli nie pojawi się zgłoszenie kontrkandydata – a jest to prawdopodobny scenariusz – będziemy mieli kolejną sytuację, w której stanowisko obejmie jedyny kandydat. Ostatnie wybory do Eklezji miały właśnie taki scenariusz – na trzy mandaty wpłynęły tylko trzy kandydatury.

Pogrzeb i upamiętnianie – spór obywatelski

Choć powszechna żałoba – jak chyba niemal zawsze i wszędzie – miała charakter spajający i przez pewien czas uciszyła spory w Surmenii, różne pomysły i koncepcje wokół pogrzebu i upamiętnienia zmarłego archonta szybko stały się przedmiotem mniej lub bardziej energicznych dyskusji – czy wręcz sporów.

Najbardziej rzeczowa okazała się dyskusja wokół propozycji dostojnego Alexandrosa Patrikjosigosa, który, jako pełniący obowiązki Archonta, zaproponował scenariusz działań dot. pogrzebu. Przede wszystkim stwierdził, że pogrzeb powinien mieć miejsce po wyborach, w obecności kolejnego Archonta i w tej propozycji spotkał się ze zrozumieniem i poparciem.

Nieco więcej wątpliwości wzbudziły pozostałe dwie propozycje – powołania instytutu kulturalnego im. Paulosa Petrosigosa oraz ustanowienia orderu za dokonania kulturalne, którego Paulos Petrosigos byłby patronem. Sceptycy wskazywali na duże prawdopodobieństwo szybkiego „obumarcia” takiej instytucji oraz na fakt, że jest order przyznawany za osiągnięcia w dziedzinie kultury już istnieje. Choć brak jeszcze ostatecznej konkluzji, jak dotąd ostatnią myślą w dyskusji jest pomysł powołania instytutu, który byłby jednak podległy Królewskiej Akademii Nauk, w myśl koncepcji „nie mnożenia bytów”.

Znaczne kontrowersje wzbudziły natomiast dość ekscentryczne propozycji jednego z monarchistów – Konstantinosa Hellasa, który zaproponował m.in. zamiast pogrzebu – kremację i rozsypanie popiołów Petrosigosa nad całą Surmenią, co ma symbolizować, że „śp. Paulos chroni Surmenię po śmierci”. Wśród innych jego propozycji była również taka, aby dla uhonorowania zmarłego nie obsadzać więcej stanowiska Archonta, ale zastąpić je dwuosobową „Radą Ludu”. Najwięcej kontrowersji wzbudziło jednak polityczne wezwanie do obwołania Victorjosa Paulosigosa następcą Paulosa Petrosigosa, w którym ten drugi nazywany jest „wodzem”, a pierwszy – „Synem Narodu” (sic!). Wezwania te stoją bowiem w jasnej sprzeczności z własnymi poglądami samego Paulosa Petrosigosa, który był zwolennikiem demokracji i autorem reformy znoszącej monarchię.

Dodaj komentarz

Filed under βηιεστε - Wieści

Paulos Petrosigos nie żyje


Dziś, o godzinie 11:10, lekarze rządowego szpitala w Kaharonei stwierdzili śmierć Archonta Demokracji Surmeńskiej Paulosa Petrosigosa. Przyczyn jego śmierci oficjalnie nie podano publicznie, a wyłącznie do wiadomości najbliższej rodziny. Fona dotarła do nieoficjalnej informacji, która mówi o zapaści sercowo-naczyniowej jako o bezpośredniej przyczynie śmierci.

Paulos Petrosigos został trzy dni temu ok. godziny 15 odnaleziony przez współpracowników w jednym z gabinetów w Pałacu Deńskim. Był nieprzytomny. Został natychmiast przewieziony do szpitala, na oddział intensywnej terapii. Pomimo skrupulatnej opieki medycznej, wczoraj lekarze stwierdzili u niego zapadnięcie w stan śpiączki, a dziś – zgon.

Sylwetka Paulosa Petrosigosa

Paulos Petrosigos apo Zep był założycielem państwa i do dziś pełnił jako jedyny funkcję głowy państwa – początkowo jako Prezydent Republiki Surmenii od 2005 do 2006 roku, Król Surmenii w latach 2006-2011 a od 20 maja 2011 roku I Archont Demokracji Surmeńskiej.

Poza pełnieniem funkcji głowy państwa, obejmował liczne inne funkcje – wielokrotnie pełnił funkcję Tesmotety, przede wszystkim Spraw Zagranicznych. Był również Nomarchą Nomosu Jacyńskiego. Brał aktywny udział w polityce – choć w ograniczonym stopniu w trakcie zasiadania na tronie Króla Surmenii. Był twórcą i liderem partii Unia Prawicy, reaktywowanej w roku 2011 jako Deksja. Petrosigos uznawał wolność i demokrację za najważniejsze wartości, sprzeciwiał się polityce kolonizacyjnej. W kwestii gospodarki był kapitalistą. Poza polityką, Petrosigos był znanym kartografem, przez kilka lat jego wersja mapy Mikroświata była najszerzej obowiązującą, a obecna mapa jest w dużej części jej kontynuacją.

Co dalej?

Zgodnie z postanowieniami ustawy o Radzie Tesmotetów, tymczasowo obowiązki Archonta zostały przeniesione na jedynego powołanego Tesmotetę – dostojnego Alexandrosa Patrikjosigosa. Ponieważ postanowienia Syntagmy są w kwestii śmierci Archonta niezbyt precyzyjne, obecnie trwa dyskusja nad właściwym modelem postępowania.

Wkrótce po ogłoszeniu śmierci Archonta, p.o. Efora, dostojny Havelock Jaskoviakus zaproponował zwołanie Wiecu Nadzwyczajnego, który przejąłby obowiązki Archonta i przeprowadził wybory. Wracając przedwcześnie z urlopu, Efor Timoteos Stefanosigos zauważył, że byłoby to działanie bezprawne, jako że takiej procedury nie przewiduje Syntagma. Wg. niego, najwłaściwszym byłoby zastosowanie procedury dot. przedłużającej się nieobecności Archonta, która zakłada powołanie przez Eklezję Tyrana, który przejmie obowiązki Archonta do końca jego kadencji.

4 Komentarze

Filed under Surmenia

Pierwsze głosy do urny…

Bez większych fanfar wchodzimy w nową, demokratyczną rzeczywistość. Dopiero co rozpoczęte wybory niewiele różnią się od tych wcześniejszych – tyle że oddajemy nie tylko trzy głosy na eklezjastów, ale i jeden na potencjalnego Archonta. Można by powiedzieć, że Demokracja niewiele zmieniła w tej kwestii. Przynajmniej jak dotąd – wszak głosujemy jeszcze wg. dawnej ordynacji wyborczej.

O wyborach do Eklezji niewiele można powiedzieć. Tylko czterech kandydatów – i tylko jeden potencjalny zwycięzca. Tylko Partia Demokratyczna wystawiła dwóch kandydatów – a w obliczu przeciwników (Partia Prawa i Partia Kobiet Niezależnych) jej szanse na kolejne zwycięstwo jest duże, pomimo ostatniego osłabienia (kilka dni przed wyborami ze statusu sympatyka zrezygnował hr Aleksandros apo Vu). Jeżeli to jeden z kandydatów PD odpadnie, będziemy mieli podzieloną Eklezję i najprawdopodobniej – chwiejny sojusz rywalizujących ze sobą PD i PP, pod patronatem wzmocnionego w ten sposób archonta.

Co do kandydatów na archonta – obaj zdają się być atrakcyjnymi propozycjami. Tym niemniej większe szanse ma ewidentnie dotyczasowy monarcha, Paulos Petrosigos. Sam był architektem Demokracji – stąd zarzuty, że jego wybór byłby przedłużeniem panowania nie odstraszą raczej wyborców. Tym bardziej, że w konfrontacji z Patrikjosigosem (Partia Prawa), zdaje się być kandydatem znacznie solidniejszym i sprawdzonym. Ten drugi niedawno powrócił po dłuższej nieobecności – a jego dawne zasługi są chwilowo przyćmione nowszymi dokonaniami innych. Patrikjosigos stara się przekonać wyborców składając liczne obietnice i generalnie będąc najaktywniejszą stroną kampanii wyborczej, jednak jego szanse są stosunkowo małe, choć nie niemożliwe – szczególnie, że władze Partii Demokratycznej nie zdecydowały się na poparcie jednego z dwóch kandydatów.

Jaki jest najprawdopodobniejszy wynik wyborów?  Dwa mandaty PD w Eklezji, jeden PP i Petrosigos jako Archont. Taki wynik jednocześnie jest najbardziej stabilny – Partia Demokratyczna wielokrotnie współpracowała z Petrosigosem jako Królem, więc i tu obeszłoby się bez zgrzytów. A inne scenariusze? Wygrana Patrikjosigosa w wyborach na Archonta, bądź podział Eklezji między trzy partie byłby testem dla systemu politycznego – czy sprawdza się w sytuacjach mniej stabilnych. Nikt nie mówi, że taki test nie byłby zdrowy. Ale obywatele nie głosują „testowo”.

1 komentarz

Filed under Felietony

Wybory Archonta – pytania do kandydatów

Chcąc zapoznać Surmeńczyków z kandydatami na Archonta – łączącego w swojej osobie urząd głowy państwa i szefa rządu – Fona zdecydowała się przygotować i opublikować coś w rodzaju kwestionariusza, na podstawie którego można wstępnie porównać obydwu kandydatów.

Pod każdym z pięciu pytań znajdą się odpowiedzi każdego z nich, a na koniec poznamy pytania, jakie zadadzą sobie nawzajem – i oczywiście odpowiedzi na nie.

Pytanie nr 1 – Jaka będzie Pańska pierwsza decyzja jako Archonta?

P. Petrosigos: Poza powołaniem Rady Tesmotetów, co wydaje się całkiem oczywiste, otworzę zapowiadane przeze mnie Biuro Archonta. Aby dobrze zacząć pełnienie funkcji głowy państwa, konieczne jest utrzymanie platformy, dzięki której obywatele będą mogli śledzić działania władz.

A. Patrikjosigos: Cóż, chcąc zachować ład państwa należałoby powołać Radę Tesmotetów. Celem powołania Rady Tesmotetów prowadził będę rozmowy ze wszystkimi partiami i ekspertami niezależnymi w Demokracji.

Pytanie nr 2 – Co w największym stopniu chciałby Pan zmienić w stosunku do poprzedniej władzy?

A. Patrikjosigos:Przede wszystkim zakonczyc izolację państwa surmeńskiego na arenie międzynarodowej. Aktywny udział w niej umocni naszą pozycję w kontaktach międzypaństwowych i doprowadzi do uzyskania statusu jednego z mocarstw.

P. Petrosigos: Jak już wspomniałem w moim ostatnim wystąpieniu, I Archont będzie rządził tak naprawdę Surmenią przejściową – musi zatem kontynuować proces demokratyzacji, który zapoczątkowały rządy byłego Królestwa Surmeńskiego. Co bym zmienił? Na pewno dokonałbym drobnych zmian w nomenklaturze Rady Tesmotetów i podjął dyskusję w ramach Komitetu Regionów na temat „rewitalizacji” nomosów i rezerwatów.

Pytanie nr 3 – Czy uważa Pan, że „zgoda buduje”, czy wręcz przeciwnie – spory stymulują aktywność?

P. Petrosigos:Moim zdaniem to nowe inicjatywy i dyskusja najlepiej stymulują aktywność w naszej Ojczyźnie. Surmeńskie społeczeństwo jest bardzo różnorodne, więc nie dojdzie między nami do „zgody” rozumianej jako przesadzona jednomyślność. Z kolei nadmierne spory, które łatwo przeradzają się w swoistą wojnę na słowa, mogą jeszcze bardziej zniechęcić do działania.

A. Patrikjosigos:Jeżeli spory, to tylko merytoryczne, zdecydowanie nie popieram sporów wynikających z ciągłej chęci zwalczania innej strony sceny politycznej. Uważam, że nigdy nie będziemy jednogłośni, dlatego jako Archont będę orędownikiem kompromisu, którego zawsze będę starał się szukał i proponował takie rozwiązania, które mogą byc przyjęte dla wszystkich.

Pytanie nr 4 – Czy w stosunku do Kiprów popiera Pan kontynuację działań wojennych, czy powrót do dyplomacji? 

A. Patrikjosigos:Jak już wspominałem – najlepszym sposobem na zwalczenie tego pasożyta będzie stworzenie silnego frontu dyplomatycznego przeciwko Cipkom, a następnie masowe ignorowanie tego dziwnego tworu.

P. Petrosigos:Hasło „Bij kipra!” jest dla mnie wciąż aktualne. Dyplomacja nie jest narzędziem służącym do rozwiązywania problemów z terrorystami. Terrorystów trzeba wyeliminować.

Pytanie nr 5 – Trójprzymierze – czy jest Pan za powołaniem nowego sojuszu, czy za szukaniem nowych partnerów?

P. Petrosigos:Demokracja Surmeńska musi dokonać rewizji polityki zagranicznej po swojej ustrojowej poprzedniczce. Owszem, należy zbudować relacje z państwami „byłego” Trójprzymierza, podobnie jak z innymi państwami Istokii. Priorytetem dla surmeńskiej dyplomacji po okresie Trójprzymierza powinno być wzmocnienie pozycji Surmenii w Istokii przez budowę międzynarodowych porozumień opartych na zbieżności interesów.

A. Patrikjosigos:Musimy szukać takich rozwiązań, które będą jak najbardziej korzystne dla Surmenii. Musimy szukać takiej formuły współpracy z Monarchią, która przyniesie jakiekolwiek korzyści. Nie można powiedzieć tego o Trójprzymierzu, była to instytucja w zasadzie martwa. Chciałbym udać sie do Monarchii i na miejscu rozmawiać z tamtejszymi władzami o sprawach dotyczących naszej dalszej, mam nadzieję że owocnej współpracy.

Pytanie od Petrosigosa do Patrikjosigosa – Dostojny Patrikjosigosie, zdarzało się wielokrotnie, iż znikał Pan na długo z życia publicznego bez jakiegokolwiek uprzedzenia. Czy na pewno jest Pan gotowy do rządzenia Surmenią przez sześć miesięcy?

A. Patrikjosigos: Tak, jestem gotowy. Jeżeli mnie pamięc nie myli to jedynym dłuższym zniknięciem bez zapowiedzi było ostatnie zniknięcie, które spowodowane było koszmarną tragedią rodzinną. Jeżeli tragedie realowe uznajemy za odpowiednie haki, które można wyciągnąc w kampanii wyborczej, to obawiam się o przyszłośc swoją i Ojczyzny.

Pytanie od Patrikjosigosa do Petrosigosa – Czy Pana wygranie w wyborach nie będzie de facto przedłużeniem istnienia Królestwa i Pańskiego zasiadania na Tronie z nawet większymi prerogatywami dla Pana? 

P. Petrosigos: Jako jeden z inicjatorów Demokracji Surmeńskiej, zapewniam Dostojnego Pana, że gdybym chciał przedłużyć istnienie byłego Królestwa Surmeńskiego, zagłosowałbym w ostatnim referendum przeciwko przyjęciu Syntagmy – skądinąd współtworzonej przeze mnie.

 Komentarz Fony: Wydaje się, że kandydatów niewiele różni – ot, Petrosigos wypowiada się nieco estetyczniej – choć i rozwleklej. Jedynym wyraźnym spornym punktem programowym – przynajmniej w zakresie, który objęliśmy naszymi pytaniami – jest kwesti rozprawienia się z Kiprią, gdzie Petrosigos jest zwolennikiem rozwiązania siłowego – a Patrikjosigos – dyplomacji. Ponadto Patrikjosigos duży nacisk położył na kwestie zagraniczne – Petrosigos mówił więcej o zmianach wewnątrz, oraz mocniej zaakcentował „przejściowość”, jaka w jego opinii będzie charakteryzowała tę kadencję.

Nieco smuci fakt, że obaj kandydaci potraktowali okazję do zadania pytań jako okazję do wzajemnej wymiany ciosów, skierowanych de facto nie do kontrkandydata – ale do wyborców, jako rzucenie im w twarz głównych zarzutów. Oczywiście – jest to istotna część każdej kampanii wyborczej – ale szkoda, że kandydaci nie wykorzystali okazji do pokazania się z bardziej merytorycznej strony.

Choć poza jednorazową wymianą ciosów w pytaniach końcowych niniejszy kwestionariusz nie był „starciem kandydatów” czy debatą, postanowiliśmy sobie pozwolić wskazać kandydata, który lepiej się spisał. Jest nim… Paulos Petrosigos, który uzyskał w naszej opinii nieco przewagi dzięki konkretniejszym stwierdzeniom – i porządniejszemu stylowi wypowiedzi. Nie jest to jednak zwycięstwo „miażdżące” – jako że żaden z kandydatów nie „błysnął”. Możemy mieć tylko nadzieję, że czeka nas jakaś debata kandydatów „na żywo” – na pewno byłaby to atrakcyjna forma kampanii wyborczej.

1 komentarz

Filed under Surmenia

Dobry dzień dla rozwoju regionalnego

Choć na pozór sytuacja w regionach Królestwa Surmeńskiego – Nomosach Jacyńskim, Zawarskim i Opradzkich, Autonomosie Surmy i Skawlandii oraz Rezerwatach Hokuckim i Rendeluzyjskim – jest nie najlepsza, to ostatnie wydarzenia zdają się być niejako jaskółką, która może zwiastować zmiany.

Wbrew pozorom – wszystkie regiony, lepiej bądź gorzej, ale działają. Do niedawna główną dziedziną tej działalności była piłka nożna – regionalne drużyny takie jak Gniazdo Zawaria, Hermes Surma czy Perilajmia Siczyn były wyrazem lokalnego patriotyzmu. Z czasem część z nich podupadła (aktualnie działają trzy drużyny – dwie pierwsze z wymienionych i stołeczne Polemistis Kaharonea), jednak pozostały niejako w powszechnej pamięci.

Nie bez kozery dzisiejszy dzień można nazwać dniem regionów – aż trzy z sześciu zyskały swoje strony internetowe – Nomos Opradzki oraz Rezerwaty – Hokucki i Rendeluzyjski. Oznacza to, że obecnie wszystkie jednostki administracyjne mogą się nimi pochwalić. Jeżeli dodamy do tego fakt, że niedawno aktualizację przeszła strona Autonomosu, można stwierdzić że informatycznie regiony przeżywają swój złoty wiek.

Nieco większy problem przedstawia zarządzanie regionami. Obecnie zarządcy nie ma jedynie Rezerwat Hokucki, jednak mimo formalnego powołania, zarówno Opradia, jak i Rendeluzja nie mogły się pochwalić zbytnią aktywnością swoich władz. Nawet wspomniane wcześniej strony stworzone zostały przez JKM Paulosa Petrosigosa. Nie pozostało to bez reakcji ze strony Archonta – w dniu dzisiejszym odwołał on Aleksandrosa Patrikjosigosa ze stanowiska Nomarchy Opradii, a na jego miejsce powołał, jako pełniącego obowiązki, właśnie Paulosa Petrosigosa. Jak można podejrzewać, Pannie Sylvanie Koppie, będącej Rezerwatorem (administratorem) Rendeluzji upiekło się jedynie z powodu braku innych kandydatów na jej miejsce.

Najprawdopodobniej w tym miesiącu, w przeciwieństwie do poprzedniego, będzie można liczyć na faktyczne rozpoczęcie niedawno ogłoszonego przez Archonta Konkursu Regionów. Zgodnie z zasadami mają w nim co miesiąc rywalizować wszelkie regionalne inicjatywy i aktywności, w wyścigu o miano najlepszego. Zwycięski region i twórca inicjatywy będą mogli pławić się w sławie dzięki specjalnemu wyróżnieniu na stronie głównej.

Miejmy nadzieję, że dzisiejszy skok do przodu przełoży się na nieco bardziej stałą aktywność regionalną – i zmotywuje do działania także innych Nomarchów.

Dodaj komentarz

Filed under Surmenia