Tag Archives: Powstanie Skavlandzkie

Uderz w stół, a nożyce się odezwą

Jak donosi reżimowy, kipryjski Tron Ludu, film opublikowany na surmeńskim kanale YouTube jest rzekomą mistyfikacją rządu Stefanosigosa. Na dowód swojej tezy Aleksander Hergemon-Euskadi, autor artykułu oraz obecny watażka Kiprii, przytoczył fragmenty zeznań ze śledztwa UOB oraz ekspertyzę Mihaila Nani na temat surmeńskiej rasy.

W rozważaniach na temat wspomnianych zeznań należy pominąć gdybanie, na jakich zasadach opublikowano ich treść, skoro postępowanie nie zostało jeszcze zakończone, co sygnalizuje autor artykułu.  Zeznania osoby, której danych osobowych nie ujawniono, co tylko podważa ich autentyczność, zdają się obarczać Surmeńskie Siły Obronne winą za rzekome wybicie kipryjskiej rodziny zamieszkałej w nieokreślonym miejscu, w domyśle – w Skawlandii. W rzeczywistości Kiprowie nigdy nie zamieszkiwali wspomnianego obszaru, a ich pojawienie się w regionie miało miejsce w chwili ogłoszenia przez nich niepodległości surmeńskiego regionu. Nasuwa to dość przykry wniosek, iż przytoczone zeznania zostały sfabrykowane.

Obszar Skawlandii stał się terenem prawdziwej eksterminacji ludności surmeńskiej przez samozwańczych „powstańców” w lutym zeszłego roku do czasu zmasowanej interwencji SSO, która rozbiła struktury „powstańcze” i zmusiła niedobitki terrorystów do ucieczki na drugi koniec Istokii. O okrucieństwie kipryjskich zbrodniarzy świadczyć może fakt, iż część surmeńskich cywili porwano i umieszczono w tak zwanym „Głodującym Uniwersytecie Ludowym”, gdzie czekał ich ponury los królików doświadczalnych na rzecz pseudomedycznych eksperymentów Mihaila Nani. – Zakład Anatomii (…) ma przyjemność zaprezentować wyniki długich i trudnych badań pojmanych jeńców Surmeńskich – Mówił Nani w marcu 2010 roku. – Podczas trwania sekcji ante mortem, dokonano trepanacji czaszki Surmeńskiego jeńca. (…) Pomimo iż Surmeńczyk zmarł, sekcję można uznać za udaną, gdyż wzbogaciła wiedzę ludową w stopniu ciężkim.

Ten sam pseudonaukowiec próbował dokonać analizy rasy surmeńskich ofiar sfotografowanych w trakcie trwania akcji ewakuacyjnej cywili z regionu objętego ciężkimi walkami. Stwierdził, iż osoby przedstawione na zdjęciach „nie należą do typu bałkańskiego rasy białej człowieka”. Cóż, w tej kwestii należy przyznać mu rację – ani grekosłowiańscy Surmeńczycy, ani germańscy Skawowie nie przynależą do tej grupy. Nani popełnia jednak fatalny błąd w percepcji, skądinąd bardzo u niego ograniczonej. Rdzenni mieszkańcy Skawlandii, którzy stanowią obecnie ponad 60% populacji terenów dotkniętych w zeszłym roku powstaniem, są blisko spokrewnieni z Tyrolczykami. W przeciwieństwie do Kiprów pochodzących prawdopodobnie od Rumunów z okolic dzisiejszego węgierskiego Brassó, Skawowie posiadają niebieskie lub błękitne oczy – widać to wyraźnie na fotografii przedstawiającej Janisa Vërauwsa trzymającego zdjęcia swoich synów: 3-letniego Hansa i 5-letniego Gerardta, którzy zostali porwani przez Kiprów i bestialsko zamordowani w trakcie pseudonaukowych eksperymentów w GUL-u. Tu krótka analiza zdjęcia: gdyby osoba ta była Kiprem, musiałaby mieć czarny kolor oczu, przez co kontrast między tęczówką a źrenicą na czarno-białej fotografii byłby praktycznie niezauważalny.

Podsumowując: Kiprowie na usłyszane – słuszne zresztą – oskarżenia o zbrodnie przeciwko ludności Królestwa Surmeńskiego, reagują panicznym odwracaniem kota ogonem. Wyrobione przez kipryjski reżim kłamstwo skawlandzkie, czyli tani sposób na otumanienie opinii publicznej w Mikroświecie, zapada się pod ziemię w świetle ewidentnych dowodów, jakimi są między innymi zdjęcia składające się na spot „Powstrzymajmy masakrę”.

Znając już zezwierzęcenie oprawców i ciemiężycieli z Kiprii, należy również poznać odpowiedź na pytanie: co stało się z ludnością Tauchiry po wkroczeniu do niej Kiprów za pozwoleniem JKM Patryka Labackiego?

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Surmenia

Orędzie Króla Surmenii: stan wojenny na wschodzie kraju!

Stało się! Po wcześniejszych zapowiedziach Archontei Timoteosa Stefanosigosa, postanowiono zakończyć powstanie skavlandzkie oraz istnienie tzw. „biednej republiki ciprofloksji” w sposób ostateczny.

Dziś w godzinach wieczornych ogłoszono orędzie Króla Surmenii, który w imieniu swoim i rządu ogłosił wprowadzenie stanu wojennego na obszarze Nomosu Opradzkiego oraz Autonomosu Surma i Skavlandia, podwyższenie Stopnia Gotowości Bojowej oraz wypowiedzenie wojny rebeliantom. Chwilę wcześniej Archontea wcieliła w życie stosowne postanowienie prawne.

Przypomnijmy: od 14 lutego trwa zbrojna agresja na część terytorium Królestwa Surmeńskiego zapoczątkowana ogłoszeniem secesji przez samozwańczy „biedny komitet ocalenia narodowego”. Pierwotnie zignorowano i zlekceważono powagę sytuacji, jednak w obliczu wzrastającej przemocy na obszarze „brc” zadecydowano przejść do działań zbrojnych.

Redakcja Fony publikuje treść przemówienia JKM Paulosa Petrosigosa:

Obywatele Królestwa Surmeńskiego!
Rodacy!

W Skavlandii, na surmeńskiej ziemi znajdującej się z dala od Kaharonei, trwają ciężkie czasy. Dokładnie dwa tygodnie temu w części naszego wspólnego Domu, naszej surmeńskiej Ojczyzny, wybuchła seria bezprecedensowych ataków na naszą suwerenność, niepodzielność terytorialną i tożsamość narodową. Władzę na niewielkim obszarze między Nomosem Opradzkim a Autonomosem Surma i Skavlandia przejęła w drodze nieopisanej przemocy szajka najemników i nielegalnych imigrantów, deklarujących się rzekomymi rdzennymi mieszkańcami Skavlandii.

Początkowo władze Królestwa Surmeńskiego próbowały zbagatelizować całą sytuację, nie doceniając potencjału agresora, jednakże przemoc wobec niewinnych Surmeńczyków, którzy zamieszkiwali Skavlandię od wielu pokoleń, nasilała się z dnia na dzień. Do wojsk Surmeńskich Sił Obronnych, które obecnie stacjonują poza obszarami kontrolowanymi przez rebeliantów, napływają coraz to nowe i straszne informacje o wypędzaniu surmeńskich cywili, grabieży i niszczeniu surmeńskich domów, wyplenianiu naszej kultury, a nawet o rozstrzeliwaniu miejscowej ludności, bądź jej przymusowym wcielaniu do sił nieprzyjaciela. Na tego typu antysurmeńskie ekscesy nie może być naszego żadnego przyzwolenia.

Jako Król Surmenii i reprezentant jedności całego Narodu, postanowiłem podjąć wraz z Archonteą oraz Eklezją Surmeńską, w obronie pełnej Niepodległości, Wolności i Honoru naszej Ojczyzny, należyte i adekwatne kroki, ażeby godnie odpowiedzieć napastnikowi na siane przez niego bezduszne barbarzyństwo. Motywem działań sił nieprzyjaciela są mijające się całkowicie z prawdą i faktami przesłanki co do uciskania lokalnej ludności przez władze Królestwa Surmeńskiego. W rzeczywistości bojownicy chcą tylko krwi, surmeńskiej krwi. Za ich z założenia komunistycznymi postulatami kryje się prymitywny nacjonalizm, rasizm oraz przymusowe narzucanie pozostałym mieszkańcom Skavlandii owych idei terrorem i przemocą. Dlatego też w zgodzie z obowiązującym prawem ogłaszam wprowadzenie stanu wojennego na obszarze Nomosu Opradzkiego oraz Autonomosu Surma i Skavlandia, a także mobilizację Surmeńskich Sił Obronnych z równoczesnym podniesieniem Stopnia Gotowości Bojowej do poziomu trzeciego dla obszaru całego państwa, a dla terenów objętych stanem wojennym – do poziomu pierwszego.

Postanawiamy podjąć walkę z rebeliantami. Chcemy, by agresorzy wrócili tam, skąd przybyli, by trzymali się z dala od Surmenii, która dzielnie strzeże swych granic do ostatniego żołnierza i do ostatniego Surmeńczyka. W tym konflikcie cały Mikroświat jest po naszej stronie, a wszystkie poważane państwa, z którymi Królestwo Surmeńskie utrzymuje stosunki dyplomatyczne, już zareagowały we właściwy sobie sposób na akty bezpodstawnej agresji w Skavlandii. Wszyscy sojusznicy, w tym Trójprzymierze, zapewnili udzielenie pomocy naszej sprawie, z której na pewno skorzystamy zarówno w walce, jak i w ramach odbudowy regionu.

Jestem całkowicie przekonany, że Surmeńskie Siły Obronne przywrócą naszej Ojczyźnie Skavlandię, a wszelkie podjęte w tym celu działania doprowadzą nas do pełnego zwycięstwa.

Niech żyje Surmenia!

(-) Παυλος Πετροσηγος,
Βασηλ να Συρμενηια

Dodaj komentarz

Filed under Surmenia

Echa powstania skavlandzkiego, cz. II

Prezentujemy kolejny raport z zapalnego rejonu Surmenii – Skavlandii. Poprzednia część publikacji dotyczącej rebelii w dalekowschodnich obszarach Królestwa Surmeńskiego dostępna jest tutaj.

Po otrzymaniu stosownych informacji na temat sił przeciwnika, dowódca pułku skawijskiego postanowił przeprowadzić kontratak, a także połączyć się bezpośrednio z oddziałami pułku hokuckiego. Ten manewr jednak nie doszedł do skutku z powodu ataku na Surmeńskie Siły Obronne z kilku stron – od południa, przez postępujące siły rebeliantów, a także przez wchodzące do walki siły najemnicze, które przekroczyły granicę z Tauchirą. Należy tu dodać, iż udział władz natańskich oraz regularnej armii tegoż państwa w tej operacji jest niemożliwy – Tauchira, od czasu kryzysu, który dotknął odległą Natanię, była źródłem niestabilności politycznej w regionie.

Atak zmusił dowódcę do przerwania operacji ofensywnej i ograniczenia się do defensywy, by później wycofywać się na zachód – chcąc uniknąć rozbicia swojej jednostki i jednoczesnie aby nie dopuścić do jej zamknięcia w kotle. W efekcie tego wycofywania się, pułk hokucki i 2 batalion pułku rendeluzyjskiego zostały odcięte przy granicy z Austro-Węgrami.

Dopiero 22 lutego udało się wreszcie opanować chaos informacyjny i organizacyjny w naczelnym dowództwie. Generał dowodzący całą brygadą skavlandzką otrzymał dodatkowo pod swoje dowództwo wydzielony 8 pułk zmotoryzowany z III Dywizji Górskiej, a także 3 pułk górski z II Dywizji Górskiej. Ponadto, pod jego komendę został oddany 12 pułk Pancerny, stanowiący część Korpusu Rezerwowego.

Pomimo dysponowania tak przeważającymi siłami, z powodów politycznych dowództwo nie otrzymało żadnych rozkazów bezpośredniej likwidacji zagrożenia. Zdecydowano się zatem na stabilizację linii frontu. Kontratak przeprowadził wspomniany 3 pułk górski, który zepchnął przetrzebione siły rebeliantów na wschód, tworząc stabilną linię frontu wraz z pułkiem skawijskim. Na zachodnim odcinku siły 12 pułku pancernego również zatrzymały natarcie, to samo dokonały połaczone siły dwóch batalionów z pułku rendeluzyjskiego oraz 8 pułku zmotoryzowanego. Siłom pułku hokuckiego, choć odciętym od reszty, również udało się ustabilizować pozycje, a nawet przeprowadzić nieduży kontratak.

Obecnie wzmocnione siły surmeńskie w tym regionie liczą około 10 tys. żołnierzy, z czego 2 tysiące są odcięte od przeciwnika. Z kolei oceny siły skawlandzkich rebeliantów wahają się od 8 do 15 tysięcy, z czego ok. 5 tysięcy reprezentuje istotną siłę bojową. W sytuacji ustabilizowania i opanowania chaosu oraz otrzymania od Monarchii Austro-Węgier wsparcia w postaci 1. k. u. k. Tiroler Kaiserjägerregiment XVI Korpusu, nazywani przez żołnierzy SSO „strzelcami olpickimi”, siły surmeńskie mogą przejść do kontrataku…

Dodaj komentarz

Filed under Surmenia

DPP wygrywa wybory, Stefanosigos zbiera wszystko

Wczoraj zakończyły się wybory do Eklezji. Mimo konfliktu zbrojnego w Ciprofloksji, przebieły w spokoju, choć, jak można wywnioskować – trwały nieco zbyt długo w stosunku do potrzeb – 3 dniowe głosowanie wydaje się być zbędne, w sytuacji gdy pierwszego dnia oddano wszystkie głosy. Frekwencja wyniosła więc 100%. Nie doszło do spodziewanego pata wyborczego – co więcej, wybory zakończyły się po pierwszej turze.

Zgodnie z przewidywaniami, większość głosów zgarnęła dotychczasowa opozycja – Demokratyczna Partia Pracy, której kandydaci zebrali 4 na 7 głosów (58%) i dwa mandaty. Drugie miejsce w wyścigu wyborczym zajęła Surmeńska Partia Rojalistyczno-Katolicka, która otrzymała 29% głosów i zdobyła jeden mandat. Poza Eklezją pozostała Niezależna Partia Kobiet p. Chartyny Papandreu – z 14% głosów.

Jak się zdaje, Lider DPP, mjr Timoteos Stefanosigos (który dąży do jak najszybszego powołania Archontei) chce zebrać niemal wszystkie zaszczyty dla siebie. Już został wybrany Wyższym Eklezjastą (prowadącym obrady), a obecnie, jest jedynym kandydatem na Archonta – a jego wybór to tylko kwestia czasu. Przedstawił on już swoje expose, wraz z proponowanym składem Archontei – które prezentujemy poniżej. Pominęliśmy jedynie projekt ustawy o Archontei, którą kandydat chce głosować razem ze swoim wyborem, a który można przeczytać w Eklezji.

Wasza Wysokość, Wysoka Izbo, Szanowni Eklezjaści!

Przypadł mi niewymowny zaszczyt przedstawienia expose, jako kandydatowi na stanowisko Archonta. To bardzo odpowiedzialna funkcja – i jak mi się zdaje, najlepszy prezent od Narodu Surmeńskiego na moją rocznicę zamieszkania w Surmenii (14 lutego).

Przez ten rok raczej udało mi się przedstawić swoje ogólne poglądy dotyczące tego, jak powinna wyglądać Surmenia. Trzeba jednak pamiętać, że sprawowanie funkcji publicznych oznacza przede wszystkim służbę narodowi, a nie jest jedynie sposobem na realizację swoich postulatów, bez oglądania się na resztę społeczeństwa.

Najważniejsza sprawą, która dotyczyć będzie najbliższej kadencji Eklezji, będzie od dawna planowana demokratyczna reforma, którą DPP z całą siłą popiera, a której słuszność dowiodło zwycięstwo DPP w tych wyborach. Jednak sama reforma ustroju, to nie wszystko. Aby była ona skuteczna, należy odmienić nieco mentalność Surmeńczyków, wprowadzić zmiany w niektóre nieco zastałe i zapleśniałe rejony, które aktywności od dawna nie zaznały.

Wbrew temu co nam się wydaje, problem aktywności nie wynika jedynie z problemów czasowych. Często jest tak, że brak jest dobrego rozplanowania aktywności – bo jakieś działania wydają nam się zbyt czasochłonne, więc je zarzucamy – choć przy dobrej organizacji czasu i współpracy moglibyśmy ich dokonać.

Takie kwestie – do których należy m.in. administracja terytorialna – powinniśmy rozwijać, a nie odrzucać, „bo za mało osób”. Oczywiście, zbytnie im poświęcanie czasu może być niebezpieczne, bo może spowodować zbyt małą aktywnosć w centrum – ale dobrze poprowadzona akcja przynajmniej zauktualizowania, opisania i zagospodarowania poszczególnych nomosów może się pozytywnie odbić na aktywności w samym centrum.

Jeżeli chodzi o poszczególne resorty, poniżej przedstawię konkretne założenia dla resortów oraz kandydatów.

W resorcie Dziedzictwa Narodowego, a raczej – jako, że ma nastąpić zmiana nazwy – Kultury i Edukacji, zadań jest wiele – chociażby rozpoczęta już przez obecny rząd reforma KAN, którą należałoby dokończyć. Do Tesmotety KiE należałby również dział promocji, który miałby przyciągnąć nowych mieszkańców do Królestwa Surmeńskiego, wykorzystując nasze naturalne atuty. Resort obejmie osoba sprawdzona – dotychczasowy minister Marcos Victorjosigos, któremu dziękuję za przyjęcie oferty współpracy.

W drugim zmodyfikowanym resorcie – Skarbu i Administracji, dość ograniczone do tej pory funkcje ekonomiczne zostałyby rozszerzone o koordynację akcji ożywiania samorzadów. Rolę tego resortu widzę również w aktywnym udziale w opracowywaniu reformy ustrojowej oraz w innych pracach legislacyjnych. Tutaj kandydatem na stanowisko byłby pan Aleksandros Patrikjosigos, co do którego mam pewność, że sprawdzi się, dzięki swojej znajomości prawa i administracji surmeńskiej. Resort ten, w ramach specjalnej misji, otrzyma także pełnię plenipotencji dot. negocjacji w sprawach Urlyka – nie będzie potrzebne pośrednictwo resortu Spraw Zagranicznych. Panu Patrikjosigosowi powierzyłbym również stanowisko Wicearchonta, jako osobie najbardziej powołanej do zastępowania mnie w sytuacji nieobecności.

W resorcie Obrony, który, co zapewne było do przewidzenia, chcę objąć osobiście, głównym celem będzie aktywna działalność w zaniedbanej przez dotychczasowy rząd kwestii skavlandzkiej. Koniec z bagatelizowaniem, z zaprzeczaniem. Istnieje zagrożenie długotrwałego oderwania części Surmenii od macierzy. Brak reakcji naszych politycznych decydentów jedynie spotęgował skutki tego powstania. Mój rząd natychmiast po przejęciu władzy postawi armię w stan najwyższej gotowości i podejmie stosowne, militarne kroki mające na celu stłumienie tej samozwańczej rewolucji. Do innych kwestii dot. obrony należy ostateczne sfinalizowanie ciągnącej się od dwóch kadencji kwestii uregulowanego szkolenia wojskowego, a także przeprowadzenie zapowiadanej wcześniej akcji promocyjnej i ściągnięcie nowych rekrutów do wojska.

W celowo pozostawionym na końcu resorcie Spraw Zagranicznym, widzę potrzebę zmiany kierunku, w którym idzie nasza polityka. W końcowym okresie poprzedniej kadencji widać akcję podpisywania traktatów uznaniowych, co samo w sobie jest godne pochwały – jednak nie wnosi żadnej znaczącej zmiany do naszej sytuacji. Chciałbym, aby polityka zagraniczna rpzekłądała się na wewnętrzną aktywność – dlatego powinniśmy skupić się na kilku wybranych państwach i rozwijać wzajemne stosunki, dążąc m.in. do wymiany ambasadorów, a także tworzenia wspólnych inicjatyw m.in. kulturalnych. Moim kandydatem na stanowisko Tesmotety do Spraw Zagranicznych jest Jego Królewska Mość Paulos Petrosigos – osoba o wszechstronnych kontaktach, dobrzez znana i przede wszystkim – doświadczona w tych kwestiach.

Stosowne zmiany w nazwach i zadaniach Archontei zawarłem w projekcie ustawy, który przedstawiam poniżej. Jeżeli nie będzie sprzeciwów, chciłbym, abyśmy głosowali nad nim jednocześnie z moją kandydaturą.

Liczę, że przedstawiony powyżej program oraz planowany skład osobowy Archontei będzie dostateczną gwarancją do udzielenia mi kredytu zaufania w postaci wotum. Jeżeli jakieś kwestie są niejasne – proszę o pytania, na które postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.

mjr Timoteos Stefanosigos

1 komentarz

Filed under Surmenia

Echa powstania skavlandzkiego

Od kilku dni w Skavlandii – małej krainie historycznej położonej w południowo-wschodnim krańcu Surmenii – ma miejsce komunistyczna rebelia bliżej nieokreślonego pochodzenia znana jako „Biedna Republika Ciprofloksji”. Obecnie secesjoniści opanowali znaczną część deklarowanych przez siebie terytoriów. Pojawiają się sprzeczne informacje co do wypędzeń Surmeńczyków z obszarów zajętych przez tzw. „Biedny Komitet Ocalenia Narodowego” oraz niszczenia surmeńskich domów. Redakcja Fony przygotowała specjalny raport na temat trwających tam walk.

Pierwsze dni „rewolucji” (14-15 lutego) były raczej spokojne. Pierwszego dnia miały miejsce tylko demonstracje które, choć agresywne, nie miały charakteru zagrożenia militarnego. Dopiero drugiego dnia doszło do kilku walk, za które odpowiadali najemnicy, zagraniczni imigranci.

Niestety, wskutek błędnych decyzji, żołnierze surmeńscy w regionie nie zostali postawieni w stan gotowości. Okres przedwyborczy oraz chaos informacyjny w Biurze Tesmotety Obrony sprawił, że nie zostały podjęte skoordynowane dziłania zbrojne.

16 lutego wzmocnione siły wroga nagłym uderzeniem rozdzieliły stacjonuujący w okolicach miejscowości Kur Rendeluzyjski Pułk Górski – jeden batalion wycofał się na północ, dwa kolejne na południe.  Kontakt był utrudniony wskutek strat w sprzęcie łącznościowym, więc dopiero pod  wieczór 17 lutego siły surmeńskie zorientowały się w sytuacji i mogły podjąć przeciwdziałania. Mimo to, Biuro Tesmotety nie rozpoczęło żadnych działań, licząc, że lokalne siły same rozprawią się z zagrożeniem.

Zburzone budynki w Kur

Zniszczone budynki w Kur

W dniach 18-20 lutego siły rebeliantów zajęły spore tereny nie chronione w centrum regionu, zbliżając się do pozycji 12 Pułku Pancernego (stacjonującego poza terenem Skavlandii). Doszło także do ponownego kontaktu zbrojnego ze wszystkimi lokalnymi 3 pułkami piechoty, z czego odcięty 2 batalion pułku rendeluzyjskiego musiał się nadal cofać w kierunku pozycji Pułku Hokuckiego, który stacjonował przy granicy z Monarchią Austro-Węgier.

Siły rebeliantów szacowane są na około 1500-3000 partyzantów i bojowników. Jak wcześniej wspomniano, część z nich należała do doświadczonych grup najemniczych, co tłumaczy ich stosunkowo (jak na partyzancki charakter tych oddziałów) dobrą organizację. Siły te rosną, wskutek często przymusowego wcielania do nich miejscowych Skavlandczyków. Doszło do wielu ekscesów antysurmeńskich – połączonych z rozstrzeliwaniem cywilów i rannych, wziętych do niewoli żołnierzy surmeńskich. Wielu Surmeńczyków uciekło ze swoich domów, które zostały zniszczone.

Jak rozwijać się będzie sytuacja? Czy siły Surmeńskie przejdą do kontrataku? Fona na pewno nie omieszka informować was o rozwoju sytuacji.

10 Komentarzy

Filed under Surmenia