Tag Archives: Surmenia

Rating państw Istokii – wydanie pierwsze

Poniżej prezentujemy raport z aktualnego stanu państw Istokii. W ratingu pod uwagę wzieliśmy zarównie czynniki obiektywne (ilościowe) np. liczba obywateli i ogólna aktywność w miejscach publicznych, ale i czynniki subiektywne – stabilność państwa, liczba obywateli „współdzielonych” z innych państwami (wielokrotne obywatelstwa), jakość aktywności itd.

Skala ocen (od AAA do C, gdzie AAA oznacza mikronacyjne mocarstwo, a C – państwo całkowicie upadłe i nieaktywne) zaczerpnięta jest z realowych ratingów kredytowych agencji Standard & Poor’s oraz Fitch, z drobnymi modyfikacjami: + i – użyto jako wskaźników kierunkowych, wskazujących na przewidywaną tendencję zmiany, a = jako wskaźnik względnej stabilności.

Dla uproszczenia można przyjąć, że kraje w kategorii A są krajami prosperującymi, w kategorii B – walczącymi, a w kategorii C – upadającymi.


herb

Rating: AA=

Demokracja Surmeńska – własne państwo najtrudniej ocenić, jednak postaramy się zrobić to możliwie uczciwie. Statystycznie rzecz ujmując Surmenia jest najaktywniejszym (wg. rankingów) oraz najliczniejszym (ponad dwudziestu aktywnych obywateli) państwem kontynentu. Aktywne są różne aspekty państwa – od kultury, przez politykę po naukę i sport.

Nie wszystko jednak układa się idealnie. Istnieją zastrzeżenia do jakości części wypowiedzi i działań, a w polityce widać głębokie podziały i spory.  Jest to problem z którym Demokracja będzie musiała się zmierzyć.


godlo_wielkie_m

Rating: CCC-

Monarchia Austro-Węgierska – największe terytorialnie państwo Istokii jest od dłuższego czasu w stanie głębokiego kryzysu. Brak aktywności obywateli zmusił panującego od zeszłego roku Leopolda Augusta do odwołania urzędującej Rady Ministrów, ogłoszenia stanu wyjątkowego, zawieszenia konstytucji i powołania specjalnej rady.

Znaczącym jest że poza samym monarchą w skład rady wszedł tylko jeden obywatel Monarchii – będący jednocześnie obywatelem Skarlandu. Nad Dunajem gromadzą się czarne chmury, a światełka w tunelu nie widać.


godlo

Rating:  A+

Trizondal – obchodzący 9 rocznicę powstania Trizondal nadal podnosi się po utracie dorobku na przełomie 2014 i 2015 roku w  związku z problemami serwerowymi. Oficjalna lista wymienia 10 obywateli, jednak ostatnio zmieniana była w listopadzie ubiegłego roku – i może wymagać aktualizacji.

Aktywność na forum wg. ostatniego rankingu kugarskiego to ok. 100 postów tygodniowo, która to tendencja obecnie się utrzymuje. Warto uwzględnić sporą aktywność międzynarodową – m.in. aktywny udział w szczycie ekonomicznym w Rosseln, szczególnie na polu trizondalskiej specjalności – kolei.


wrwt_godlo

Rating: CC-

Pustkowia Winków – choć wieści stamtąd czasem dochodzą, obecnie ten kraj pogrążył się w cichej wegetacji, chyba nawet gorszej od tej za swoją północną granicą, w Monarchii Naddunajskiej. Od miesiąca na forum nie pojawił się żaden post rdzennego Winka (których swoją drogą jest niewielu).

Słaba organizacja władz i rozdrobnienie państwa między frakcje zdaje się być lokalną specyfiką, jednak jak donoszą same władze, państwo to pozbawione jest obecnie służbo charakterze informatycznym – co może być dużym problemem. Brak jest nawet rozmowy o kryzysie i prób odrodzenia.


1-herbwielkielderlandu

Rating: BBB+

Królestwo Elderlandu – niezależnie od dyskusji nt. słusznością przypisywania Elderlandu do Istokii, nie można go tak po prostu zignorować. Tym bardziej, że w obliczu średniej aktywności pozostałych państw, to Elderland często inicjuje różne wspólne działania.

Oficjalnie Królestwo liczy osiemnastu obywateli, z czego dziewięciu o statusie aktywnego. Rzeczywistość – patrząc na obecne forum – wydaje się nieco mniej optymistyczna, choć z uwagi na wspólne forum brak lokalnych danych statystycznych. Tym niemniej sytuacja się raczej poprawia.


59999

Rating: B-

Federacja Slawonii – najmłodsze państwo Istokii trudno nazwać nieaktywnym, choć jego osiągi w zakresie aktywności są stosunkowo niewielkie (kilka do kilkunastu postów tygodniowo). Brak formalnej listy obywateli, ale można stwierdzić że jest ich trzech-czterech, z czego nie wszyscy aktywni. Slawonia najbliższe stosunki utrzymuje z Trizondalem (z którego pochodzi cześć obywateli).

Sytuacji państwa nie można nazwać kryzysową, jednak kraj ten pozostaje na niższym poziomie aktywności.  Nie widać też specjalnie szans na wzrost.


rotria_herb

Rating: B+

Rotria – losy tego Państwa Kościelnego są dość pogmatwane. Spory, o charakterze wewnętrznym przerodziły się w międzypaństwowe. Doszło do podboju Rotrii przez Skarland, później do całkowitego upadku. Częścią Skarlandu nadal jest dawne rotryjskie lenno – Urbino.

Dziś Rotria powoli odtwarza się, choć nie bez problemów. Poprzedni patriarcha zrezygnował, mówiąc o problemach z odtworzeniem państwa. Niedawno wybrany Pius V wziął urlop. Aktywność jest większa niż choćby w Slawonii, ale na odzyskanie pozycji potrzeba więcej pracy, niż na jej utratę. Mimo to – plus.


gerb

Rating: BB-

Hirsbergia i Weerland – odizolowane państwo będące miksem socjalizmu i monarchii, położone przy północnej granicy Austro-Węgier. Na tle kontynentu aktywność wypada średnio, choć lepiej niż w krajach upadających – choć i to państwo tak chwilowo określano.

Lista obywateli (?) liczy 23 pozycje, jednak ciężko stwierdzić, na ile jest aktualna. Wiadomo, że nie w pełni przekłada się to na aktualną aktywność – odnaleźć można zaledwie kilku obywateli, niespecjalnie przekonanych co do potrzeby zachowania aktywności. Po skoku w styczniu – spadek w lutym.


W rankingu nie uwzględniono terenów zależnych leżących na Istokii – Królestwa Hasselandu, jako państwa stowarzyszonego z Republiką Bialeńską, oraz Księstwa Urbino – części Królestwa Skarlandu.

 

Reklamy

2 Komentarze

Filed under Zagranica

FleszWieści nr 10

Gdy nieoficjalne staje się oficjalnym, czyli ks dr Victorjos Paulosigos apo Zep jedynym kandydatem na Króla Surmenii.

Mimo że w domysłach każdego obywatela Surmenii aktualny Tyran figurował już bezsprzecznie jako przyszły Król, nikt https://fonagazeta.files.wordpress.com/2010/07/spark.png?w=170w oficjalny sposob nie potwierdził Jego kandydatury. Ku zaskoczeniu wszystkich, ciężar rozpoczęcia dyskusji dot. wskazania pretendentów wziął w końcu na siebie sam ks dr Victorjos Paulosigos apo Zep. Efekt? Wypowiedź Dostojnego Tyrana na Wiecu spotkała się z wielką manifestacją poparcia dla jego osoby, jako jedynego obywatela zasługującego na godność Króla. Tylko prawdziwa tragedia mogłaby teraz zmniejszyć szanse objęcia przez niego tronu Surmenii. Obiektywnie jednak rzecz ujmując, zmarnotrawienie tak olbrzymiego zaufania jest wręcz niemożliwe.

Kto zatwierdzać będzie listę sukcesyjną?

Podczas gdy Nowa Demokracja wycofywała się z zapowiedzi ogłoszenia republikańskiego projektu Syntaghttps://fonagazeta.files.wordpress.com/2010/08/wybory.png?w=200my, Wiec rozpoczął dyskusję nad losem kandydatów do objęcia tronu Surmenii. Jako że propozycja zastosowania wolnej elekcji upadła niemal błyskawicznie, obywatele zwrócili się w stronę jedynej sensownej alternatywy: listy sukcesyjnej. Lista ta miałaby stanowić swoisty spis książąt i księżniczek Surmenii w kolejności obejmowania tronu. I choć idea przyświecająca stworzeniu tego typu dokumentu uznana została za uzasadnioną i szczytną, wciąż nie rozstrzygnięto kto zatwierdzać będzie jego brzmienie. Po kilkudniowych obradach, obywatele Surmenii opowiedzieli się za porządkiem w którym to Wiec akceptuje bądź odrzuca konkretną listę. System ten ma pozwolić na zachowanie pewnej kontrolę nad następstwem dynastii surmeńskich oraz zapobiegać walkom o tron w przyszłości.

Dwaj starzy/nowi mieszkańcy obywatelami Surmenii!

Na mocy ustawy AR-44/2012 oraz AR-45/2012 przyznano obywatelstwa surmeńskie Aleksandrosowi apo Vu oraz Matheosowi Librasowi. Informacja ta jest o tyle ciekawa, że obydwaj Dostojni posiadali już godność obywateli w przeszłości. Bez względu na dalsze losy „nowych” obywateli, ich niedawny powrót świadczyć może tylko o jednym: wszędzie dobrze, lecz w Surmenii najlepiej! Tym bardziej, że populacja naszego kraju zwiększyła się dzięki nim do poziomu 15 obywateli, co w dobie mikronacyjnego kryzysu pozwala utrzymać aktywność na stałym, całkiem wysokim poziomie.

 

5 Komentarzy

Filed under Bez kategorii

Proces stabilizacyjny nadzieją Surmenii

Kolejny Archont, kolejne rozczarowanie, kolejna tyrania. Mimo najszczerszych chęci i ogromnego wsparcia ze strony obywateli, Aleksandros Patrikjosigos nie zdołał doprowadzić swojej kadencji do końca i 11 października 2012r. podał się do dymisji za pomocą publicznego oświadczenia. Wieść o jego rezygnacji sparaliżowała na moment wszystkich mieszkańców Surmenii, jednocześnie stawiając pod ścianą mało aktywną Eklezję XXIII kadencji. Tylko przytomna reakcja Wiecu na nadchodzący kryzys pozwoliła szybko wprowadzić stan wyjątkowy, obrać nowego Tyrana i rozpocząć szeroko zakrojoną akcję zmian usprawniających działalność surmeńskich władz.

Już od dłuższego czasu Surmenia borykała się z problemem stabilności władzy. Odejście Nikolaosa Zorbasa i przejście w stan uśpienia Timoteosa Stefanosigosa bynajmniej nie poprawiło sytuacji wewnątrz państwa. Inny problem stanowiła nieaktywność Eklezjastów, którzy bardzo często musieli zostać „zwoływani” przez Archota i Efora w celu spełnienia swoich – bądź co bądź – obowiązków. Dość powiedzieć, że w ciągu niemal 3 tygodni została przegłosowana tylko jedna ustawa, dot. utworzenia Surmeńskiego Czerwonego Słońca. Dodatkowy cios stanowiło złożenie stanowiska przez Aleksandrosa Patrikjosigosa po konsultacjach społecznych i wewnętrznych rozterkach byłego Archonta. Nie oceniamy decyzji wspomnianych wyżej jednostek. Nie wskazujemy winnych i nie oskarżamy. Pewne jest jednak to, że w obliczu kryzysu i stagnacji, Wiec zadecydował o wprowadzeniu stanu wyjątkowego obierając na stanowisko Tyrana księcia doktora Viktorjosa Paulosigosa apo Zepa.

Entuzjazm, merytoryka i 2 koncepcje władzy

Nowy Tyran niemal natychmiast przystąpił do rozpoczęcia procesu stabilizacyjnego, informując obywateli o jego poszczególnych etapach i ogólnym kierunku zmian:

Proces stabilizacyjny będzie podwójny. Pierwsza część to gruntowna dyskusja na temat tego jak ma wyglądać Surmenia: ewentualna zmiana ustroju, poprawki lub zmiana Konstytucji, wprowadzenie niezbędnych ustaw i na koniec powrót do pełnoprawnego zarządzania krajem. W tej pierwszej części będę pracował z Wiecem aby wypełniać wole Narodu.

Druga część, załatwiana w tym samym czasie, będzie poświecona działaniom doraźnym: starania o przejęcie serwera i zabezpieczenie go, aktualizacja rejestrów, posprzątanie forum, administrowanie stroną i porządki w Dzienniku Ustaw. Tutaj proszę o indywidualną pomoc obywateli.

Niedługo potem w kraju rozgorzała dyskusja na temat powrotu monarchii i konieczności zmian w Syntagmie, która powinna zostać uzupełniona o nowy tryb postępowania kryzysowego. Zawiązały się też wtedy dwa stronnictwa: prorojalistyczne i prorepublikańskie. Na czele pierwszego stoi sam Tyran, który (za zgodą społeczeństwa) zapoczątkował dostosowywanie Syntagmy do potrzeb monarchii. Obrady mają charakter otwarty i każdy obywatel może proponować własne rozwiązania na poszczególne kwestie. Nieoficjalnie mówi się o zmianie godła państwowego, wprowadzeniu nowych urzędów (Izba Zasłużonych), zmianach dot. mandatów w Eklezji (system proporcjonalny) i rezygnacji z tyranii jako środka zaradczego wobec kryzysów władzy. Pod znakiem zapytania stoi los reformy sądownictwa, której szkielet został stworzony jeszcze przez Timoteosa Stefanosigosa. Ciężko bowiem przewidzieć, kto kontynuował będzie jego dzieło.

W opozycji do planów Tyrana stoi Nowa Republika, proponująca nieco inny kierunek zmian. Jej prezes – wracający do aktywnej polityki Nikolaos Zorbas – tworzy wraz z Kostasem Mikisem własną wersję Syntagmy. Jest ona w dużej mierze oparta o konstytucję Republiki Francuskiej, która dla surmeńskich republikanów stanowi esencję ich własnych poglądów. Niestety, założenia tego dokumentu pełne są nieścisłości i niedoskonałości o których wspominali sami jego twórcy. Przed członkami Nowej Republiki sporo więc pracy polegającej nie tylko na niwelowaniu prawniczych niedociągnięć, ale również dostosowywaniu całego kodeksu do wymogów kulturowych Demokracji Surmeńskiej. Wszak Syntagma jest poniekąd wpisana w tradycje państwa, jako dzieło śp. Paulosa Petrosigosa.

Dokąd zmierza Surmenia?

Bez względu na wynik obywatelskich dyskusji i negocjacji pomiędzy różnymi opcjami politycznymi jedno jest pewne: odpowiedzialność obywateli została potwierdzona już teraz. Mobilizacja wszystkich mieszkańców świadczy przecież o ogromnym przywiązaniu do Surmenii i chęci ofiarowania Jej wszystkiego co najlepsze. Zakończenie prac nad Syntagmami to nie koniec zmagań z kryzysem. Potrzebna jest jeszcze modernizacja poszczególnych Nomosów, kontynuowanie racjonalnej moderacji forum, a w najbliższej perspektywie referendum ustrojowe. Należy jednak wierzyć, że wszystkie te prace zakończą się pełnym powodzeniem. Surmenia radziła sobie bowiem bardzo sprawnie z większymi kryzysami.

Na zakończenie nie pozostaje mi nic innego jak zapewnić, że Fona na bieżąco informować będzie o postępach procesu stabilizacyjnego i decyzjach podejmowanych w ramach tego przedsięwzięcia. Zachęcamy do lektury!

2 Komentarze

Filed under Surmenia

Stefanosigos nowym Archontem!

Znamy już oficjalne wyniki wyborów na III Archonta Demokracji Surmeńskiej. Najwyższe stanowisko w państwie, przez kolejne 2 miesiące pełnił będzie doskonale znany w mikronacyjnym świecie Timoteos Stefanosigos. Takiego rozwiązania co prawda można się było spodziewać, ale poparcie jakiego udzielili Stefanosigosowi wyborcy (67% przeciwko 22% dla Irmisigosa i 11% Papandreu), mimo wszystko powinno budzić podziw. Cieszy także frekwencja, która po raz kolejny pozwoliła ogłosić wyniki przedterminowo – wszyscy obywatele oddali swoje głosy już pierwszego dnia wyborów!

Ostatni tydzień był dla całej Demokracji Surmeńskiej czasem niezwykłych emocji. Doskonale pamiętamy jak wiele działo się podczas I i II tury wyborów, którą rozegrano 2 tygodnie temu. Ciągle mamy też w pamięci kontrowersje związane ze zmianą głosu tuż po opublikowaniu oficjalnych wyników II tury. Na szczęście ponowne rozpisanie wyborów przyniosło oczekiwany rezultat. Nowy Archont został wybrany i wszystkie batalie dni gdy kampania wyznaczała rytm życia w Surmenii, zostały puszczone w niepamięć. Nareszcie Demokracja będzie mogła zabłysnąć światłem zmian. Wydaje się, że sytuacja polityczna została – przynajmniej na jakiś czas – unormowana. Nie ma już stanu wyjątkowego, więc III Archont wraz z Eklezją – na której czele stanęła Sylvana Koppa – może rozpocząć swoje reformy. Co nas czeka? Czego powinniśmy się spodziewać?

W swym wystąpieniu inauguracyjnym Archont zawarł kilka bardzo istotnych myśli. Po pierwsze, znalazła się w nim zapowiedź monitorowania aktywności Tesmotetów. Działanie to ma na celu ożywienie życia społecznego i politycznego na terenie naszego kraju. Nie ulega bowiem wątpliwości, że w ostatnim czasie niewiele mieliśmy okazji do ujrzenia efektów codziennej pracy Tesmotetów i posłuchania ich głosu. Ponadto, zostaliśmy zapewnieni o rezygnacji Dostojnego Stefanosigosa z kilku poważnych stanowisk. Nowy Archont nie chciałby dzierżyć w dłoni nazbyt wielkiej władzy. Dlatego wystosował wniosek, w którym zachęcił do zgłaszania swoich kandydatur na stanowisko Geronta i Tesmotety Obrony. Ma to olbrzymie znaczenie dla obrazu demokracji w Surmenii. Usłyszeliśmy także bardzo ważne słowa na temat przełamywania barier pomiędzy opozycją a partią rządzącą. Jednym z ważniejszych punktów w planie działania III Archonta będzie podtrzymywanie stabilności państwa, co biorąc pod uwagę dotychczasowe osiągnięcia Stefanosigosa nie powinno stanowić większego problemu.

Pomimo wielu znaków zapytania, które nadal są jaskrawo widoczne gdy mówimy o przyszłości Surmenii, jedno jest pewne. Zwycięstwo Timoteosa Stefanosigosa to rozpoczęcie nowej epoki w dziejach naszej Ojczyzny. A dzisiejsza uroczystość zaprzysiężenia, nacechowana rozbudowaną formą, mnóstwem radości ale i łez wzruszenia, jest tego najlepszym dowodem. Gratulujemy Ci, Nowy Archoncie! Niech Surmenia przemówi przez Ciebie!

1 komentarz

Filed under Surmenia

Wieści z Kongresu Wiedeńskiego

Bez większego rozgłosu i powoli, ale wciąż toczą się obrady II Kongresu Wiedeńskiego, czyli szczytu państw Kontynentu Wschodniego. Biorą w nim udział przedstawiciele wszystkich siedmiu państw, które leżą na kontynencie (zaproszone nie zostały państwa posiadające na Orientyce kolonie), a także, w charakterze obserwatora, Sekretarz Generalny OPM. Osobno, na nieformalnych zasadach w gmachu wypowiadali się także reprezentanci rotryjskiej opozycji.

Główne tematy rozmów

Kongres działa niejako w dwóch osobnych trybach. W głównej Sali Obrad toczą się bardziej ogólne debaty – przede wszystkim nad preferowanymi formami współpracy międzynarodowej na Orientyce. Jak dotąd, głównym pomysłem jest stworzenie jednego, wspólnego forum, które z jednej strony miałoby służyć jako miejsce permanentnych obrad reprezentantów państw – na wzór dawnego Forum Polskich Mikronacji – a z drugiej strony, w części mniej oficjalnej, umożliwiałoby i ułatwiało nawiązywanie kontaktów między zwykłymi obywatelami tych państw – jako swoisty wspólny punkt spotkań.

Z drugiej strony – większość dyskusji toczy się w komisjach zadaniowych, powoływanych na wniosek poszczególnych reprezentantów biorących udział w dyskusji. W chwili obecnej komisji jest już aż siedem, a zajmują się sprawami terytoriów zamorskich, ziem niczyich, Meridlandu, historii przedinternetowej, wspólnej gospodarki, mapy i kultury.

Tak współpraca, jak i spory

Niektóre kwestie budzą więcej emocji – inne to tylko sprawa wzajemnego dogadania się. Sukces może „odtrąbić” komisja ds. Meridlandu, która zajmowała się rozwiązaniem sporu, jaki wynikł z jednostronnej aneksji tego rejonu przez Winktown, która wywołała zrozumiały sprzeciw sąsiedniej Monarchii Austro-Węgierskiej. Choć wydawać by się mogło, że spór będzie ostry – obie strony, po intensywnych dyskusjach, szybko i sprawnie doszły już do konsensusu.

Kwestią bardziej kontrowersyjną była sprawa Państwa Kościelnego Rotrii – dotycząca rebelii, jaka miała miejsce w tym państwie i powstaniu konkurencyjnych władz, z osobnym, konkurencyjnym patriarchą na czele. Pominąwszy spór między dwoma delegacjami, który miał miejsce w ogólnodostępnym dziale „powitalnym”, również pozostali uczestnicy podzielili się wokół kwestii ustosunkowania się do zaistniałej sytuacji. Część delegatów postulowała zaproszenie również strony „rebelianckiej” na Kongres i powołanie komisji, która zajęłaby się mediacją w sporze, inni utrzymywali, że jest to kwestia wewnętrzna Rotrii i Kongres, a także poszczególne państwa nie mogą interweniować wbrew woli jej prawowitych władz. Ognisty z początku spór wkrótce jednak wygasł – z racji braku aktywności obydwu stron.

Powoli toczą się rozmowy w różnych komisjach – w komisji ds. mapy prace skupiły się wokół wyznaczenia spójnej wizualizacji przebiegu dróg państwowych. W komisji ds. terytoriów zamorskich końca dobiega dyskusja nad projektem uchwały, która wzywa państwa kolonialne do zatroszczenia się i zagospodarowania posiadanych ziem – bądź przekazanie ich pod opiekę państw kontynentu jako ziem niczyich. W komisji ds. ziem niczyich głównym tematem okazała się Tauchira i państwo kipryjskie – dyskutowano wspólne stanowisko wobec tego problemu. Komisje ds. gospodarki i kultury nie zaczęły de facto jeszcze działania.

To koniec, czy dopiero początek?

Trudno powiedzieć, jak długo potrwa jeszcze Kongres. Stosunkowo niska aktywność niektórych delegacji, a także ograniczenie się innych do konkretnych spraw i komisji, spowalnia proces dochodzenia do konsensusu i ustalania wspólnych stanowisk. Planowo miał on potrwać nie dłużej, niż do końca roku – i jeżeli prace przyśpieszą, możliwe, że ten termin zostanie dotrzymany.

Dodaj komentarz

Filed under Zagranica

Our Sound II – kolejna wpadka organizatorów?

W wielu mikronacjach ruszyły głosowania na utwory w ramach mikroświatowego konkursu Our Sound 2011 rozgrywającego się w Budapeszcie. Okazuje się, że przy kandydaturze Demokracji Surmeńskiej znajduje się błędnie przepisany link, w wyniku czego nikt nie może odsłuchać surmeńskiego utworu.

To nie była pierwsza wpadka organizatorów tegorocznego konkursu Our Sound względem Surmenii. Przypomnijmy: po zmianie ustroju 30 kwietnia opublikowano oficjalną listę uczestników, w której Surmenia figurowała jako… Królestwo Surmenii. Błąd został poprawiony dopiero po zauważeniu go przez osoby niezwiązane z organizacją festiwalu.

Gdy wydawało się, że surmeńskie problemy na Our Sound dobiegły końca, okazało się, że to dopiero początek perypetii kandydatury Demokracji Surmeńskiej w tym konkursie. Organizator odpowiedzialny za stworzenie ostatecznej listy uczestników Our Sound „zjadł” jeden znak z linku do utworu promującego Surmenię na festiwalu – i w takiej formie go opublikował. W niektórych przypadkach zastąpiono ten błąd linkiem prowadzącym do innego, znacznie gorszego pod względem jakościowym wykonania tej piosenki.

Oficjalny link do surmeńskiego utworu Bojna Čavoglave znajduje się tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=rBU8ZulIycw

Przedstawiciel Demokracji Surmeńskiej wysłał wiadomości do odpowiednich osób odpowiedzialnych za organizację Our Sound z prośbą o wydanie sprostowania zawierającego poprawny link do surmeńskiej piosenki.

AUTOSPROSTOWANIE:Okazało się, że jeden z organizatorów konkursu Krzysztof Poland opublikował skromne oświadczenie. Redakcja Fony obawia się jednak, że jedna wiadomość może nie dotrzeć do wszystkich uczestników Our Sound, dlatego też pozostawiamy artykuł ponad autosprostowaniem w niezmienionej formie.

Dodaj komentarz

Filed under Surmenia, Zagranica

Uderz w stół, a nożyce się odezwą

Jak donosi reżimowy, kipryjski Tron Ludu, film opublikowany na surmeńskim kanale YouTube jest rzekomą mistyfikacją rządu Stefanosigosa. Na dowód swojej tezy Aleksander Hergemon-Euskadi, autor artykułu oraz obecny watażka Kiprii, przytoczył fragmenty zeznań ze śledztwa UOB oraz ekspertyzę Mihaila Nani na temat surmeńskiej rasy.

W rozważaniach na temat wspomnianych zeznań należy pominąć gdybanie, na jakich zasadach opublikowano ich treść, skoro postępowanie nie zostało jeszcze zakończone, co sygnalizuje autor artykułu.  Zeznania osoby, której danych osobowych nie ujawniono, co tylko podważa ich autentyczność, zdają się obarczać Surmeńskie Siły Obronne winą za rzekome wybicie kipryjskiej rodziny zamieszkałej w nieokreślonym miejscu, w domyśle – w Skawlandii. W rzeczywistości Kiprowie nigdy nie zamieszkiwali wspomnianego obszaru, a ich pojawienie się w regionie miało miejsce w chwili ogłoszenia przez nich niepodległości surmeńskiego regionu. Nasuwa to dość przykry wniosek, iż przytoczone zeznania zostały sfabrykowane.

Obszar Skawlandii stał się terenem prawdziwej eksterminacji ludności surmeńskiej przez samozwańczych „powstańców” w lutym zeszłego roku do czasu zmasowanej interwencji SSO, która rozbiła struktury „powstańcze” i zmusiła niedobitki terrorystów do ucieczki na drugi koniec Istokii. O okrucieństwie kipryjskich zbrodniarzy świadczyć może fakt, iż część surmeńskich cywili porwano i umieszczono w tak zwanym „Głodującym Uniwersytecie Ludowym”, gdzie czekał ich ponury los królików doświadczalnych na rzecz pseudomedycznych eksperymentów Mihaila Nani. – Zakład Anatomii (…) ma przyjemność zaprezentować wyniki długich i trudnych badań pojmanych jeńców Surmeńskich – Mówił Nani w marcu 2010 roku. – Podczas trwania sekcji ante mortem, dokonano trepanacji czaszki Surmeńskiego jeńca. (…) Pomimo iż Surmeńczyk zmarł, sekcję można uznać za udaną, gdyż wzbogaciła wiedzę ludową w stopniu ciężkim.

Ten sam pseudonaukowiec próbował dokonać analizy rasy surmeńskich ofiar sfotografowanych w trakcie trwania akcji ewakuacyjnej cywili z regionu objętego ciężkimi walkami. Stwierdził, iż osoby przedstawione na zdjęciach „nie należą do typu bałkańskiego rasy białej człowieka”. Cóż, w tej kwestii należy przyznać mu rację – ani grekosłowiańscy Surmeńczycy, ani germańscy Skawowie nie przynależą do tej grupy. Nani popełnia jednak fatalny błąd w percepcji, skądinąd bardzo u niego ograniczonej. Rdzenni mieszkańcy Skawlandii, którzy stanowią obecnie ponad 60% populacji terenów dotkniętych w zeszłym roku powstaniem, są blisko spokrewnieni z Tyrolczykami. W przeciwieństwie do Kiprów pochodzących prawdopodobnie od Rumunów z okolic dzisiejszego węgierskiego Brassó, Skawowie posiadają niebieskie lub błękitne oczy – widać to wyraźnie na fotografii przedstawiającej Janisa Vërauwsa trzymającego zdjęcia swoich synów: 3-letniego Hansa i 5-letniego Gerardta, którzy zostali porwani przez Kiprów i bestialsko zamordowani w trakcie pseudonaukowych eksperymentów w GUL-u. Tu krótka analiza zdjęcia: gdyby osoba ta była Kiprem, musiałaby mieć czarny kolor oczu, przez co kontrast między tęczówką a źrenicą na czarno-białej fotografii byłby praktycznie niezauważalny.

Podsumowując: Kiprowie na usłyszane – słuszne zresztą – oskarżenia o zbrodnie przeciwko ludności Królestwa Surmeńskiego, reagują panicznym odwracaniem kota ogonem. Wyrobione przez kipryjski reżim kłamstwo skawlandzkie, czyli tani sposób na otumanienie opinii publicznej w Mikroświecie, zapada się pod ziemię w świetle ewidentnych dowodów, jakimi są między innymi zdjęcia składające się na spot „Powstrzymajmy masakrę”.

Znając już zezwierzęcenie oprawców i ciemiężycieli z Kiprii, należy również poznać odpowiedź na pytanie: co stało się z ludnością Tauchiry po wkroczeniu do niej Kiprów za pozwoleniem JKM Patryka Labackiego?

Dodaj komentarz

Filed under Surmenia